5 lut 2014

wena.



      Nie mam weny, może tak bardzo zapadłam się w dół codzienności i wciągnęłam w otaczającą rzeczywistość, bezmyślnie podążając wytyczonym szlakiem, że myśli, które dotychczas krążyły w mojej głowie zostały zastąpione przez inne błahostki. Tragedia. Szkoła innymi słowy :)

2 komentarze:

Skomentujesz? Odpowiem
Zaobserwujesz? Zaobserwuję również
:)