Nie mam weny, może tak bardzo zapadłam się w dół codzienności i wciągnęłam w otaczającą rzeczywistość, bezmyślnie podążając wytyczonym szlakiem, że myśli, które dotychczas krążyły w mojej głowie zostały zastąpione przez inne błahostki. Tragedia. Szkoła innymi słowy :)
Nie masz weny? So sad
OdpowiedzUsuńNom :c
OdpowiedzUsuń